Ostatnio się zastanawiałem dlaczego ja jestem taki nietolerancyjny. Mam swój mało popularny ogląd na homoseksualizm, według społeczeństwa taki jak mój ogląd świadczy o nietolerancji. Mam także swoje poglądy na temat aborcji, które to także poglądy są wedle ogółu nietolerancyjne.
Ja się w takim razie pytam czym jest do cholery tolerancja. Bo jeśli dobrze rozumiem tolerancja w takim rozumieniu to akceptowanie jednych i jedynie słusznych poglądów. Według tego jest się tolerancyjnym jeśli za normę przyjmuje się małżeństwa homoseksualne i inne zachowania dewiacyjne (przed polemiką z tym sformułowanie polecam lekturę definicji słowa dewiacja). Innymi słowy jeśli chcę być tolerancyjny muszę przyjąć je za normę.
A ja dostrzegam tu pewien błąd znaczeniowy. Tolerancję przyczepiono do jednych poglądów. Co jest kłamstwem i nadużyciem! Tolerancja to pewien sposób nastawienia wobec innych, a nie sposób myślenia o świecie.
Będąc osobą tolerancyjną przyjmuję do wiadomości, że istnieją różne sposoby patrzenia na jedno zagadnienie i niezależnie od swoich poglądów przyjmuję za fakt, że są ludzie który myślą odmiennie ode mnie i nie są przez to gorsi, ani źli.
Wobec tego uważam się za tolerancyjnego. Gdyż sam nie akceptuję homoseksualizmu i uważam go za dewiację społeczną, psychologiczną i biologiczną (co potwierdzają liczne badania), jednak przyjmuję do wiadomości, że są ludzie dla których to zachowanie seksualne i preferencja jest zupełnie normalna i tolerowalna, i tak jak ja potrafią przytoczyć przykłady badań na poparcie swojej tezy.
Tolerancja to moim zdaniem uprzejma nieuwaga na czyjeś poglądy.
Ja mam swoje, ty masz swoje i gitara.
Dlatego apeluję o oderwanie tolerancji od akceptowalności i poglądów społecznych!
0 Odpowiedzi do “Nietolerancyjna tolerancja.”