<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: O dominacji i mężczyźniątkach&#8230;</title>
	<atom:link href="http://congregatio.wordpress.com/2009/06/01/o-dominacji-i-mezczyzniatkach/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://congregatio.wordpress.com/2009/06/01/o-dominacji-i-mezczyzniatkach/</link>
	<description>Cham i prostak.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 18 Sep 2009 18:39:40 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: ewe</title>
		<link>http://congregatio.wordpress.com/2009/06/01/o-dominacji-i-mezczyzniatkach/#comment-227</link>
		<dc:creator>ewe</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Jun 2009 13:13:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://congregatio.wordpress.com/?p=204#comment-227</guid>
		<description>&quot;Mężczyźni od zawsze byli pod przemożnym wpływem kobiet. Tylko, że te metody dominacji i wpływu nie były tak jawne. Sprowadzić to można do prostej i w przerażający sposób pasującej do sytuacji metafory militarnej. Otóż kobiety dominowały za linią wroga, działania były małe ale dawały kolosalne efekty, to jak działalność szpiegowska...&quot;
że co proszę? Ciekawa jestem gdzie te kobiety miały się nauczyć tych metod dominacji? Może przy szydełkowaniu, gotowaniu? Nie mogły dominować bo nie były tego nauczone. Nie dopuszczano ich do głosu, a nawet jeśli ich słuchano to właśnie to wysłuchanie zależało jedynie od &quot;widzimisię&quot; mężczyzny. Dobrze wychowana kobieta nie dominowała, nie knuła, nie rządziła nawet w zaciszu domowym. Te które rzeczywiście miały znaczenie były wychowywane na niepokorne, niezależne (dziś pewnie nazwano by je kur**mi) i nie miały lekkiego życia albo musiały stać za plecami mężczyzn(walewska), nie miały wyboru. W pozostałych sytuacjach kobiety był przedmiotem a nie podmiotem działań(Helena). Wątpię czy Hitler robił cokolwiek dla Ewy Braun, ona była raczej jego ofiarą, zabawką.
Czy kobieta nie ma prawa do mówienia własnym głosem, skoro piszesz że potrafi rządzić? 

Długo by opowiadać ale
Finito
Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Mężczyźni od zawsze byli pod przemożnym wpływem kobiet. Tylko, że te metody dominacji i wpływu nie były tak jawne. Sprowadzić to można do prostej i w przerażający sposób pasującej do sytuacji metafory militarnej. Otóż kobiety dominowały za linią wroga, działania były małe ale dawały kolosalne efekty, to jak działalność szpiegowska&#8230;&#8221;<br />
że co proszę? Ciekawa jestem gdzie te kobiety miały się nauczyć tych metod dominacji? Może przy szydełkowaniu, gotowaniu? Nie mogły dominować bo nie były tego nauczone. Nie dopuszczano ich do głosu, a nawet jeśli ich słuchano to właśnie to wysłuchanie zależało jedynie od &#8220;widzimisię&#8221; mężczyzny. Dobrze wychowana kobieta nie dominowała, nie knuła, nie rządziła nawet w zaciszu domowym. Te które rzeczywiście miały znaczenie były wychowywane na niepokorne, niezależne (dziś pewnie nazwano by je kur**mi) i nie miały lekkiego życia albo musiały stać za plecami mężczyzn(walewska), nie miały wyboru. W pozostałych sytuacjach kobiety był przedmiotem a nie podmiotem działań(Helena). Wątpię czy Hitler robił cokolwiek dla Ewy Braun, ona była raczej jego ofiarą, zabawką.<br />
Czy kobieta nie ma prawa do mówienia własnym głosem, skoro piszesz że potrafi rządzić? </p>
<p>Długo by opowiadać ale<br />
Finito<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Nadziejka</title>
		<link>http://congregatio.wordpress.com/2009/06/01/o-dominacji-i-mezczyzniatkach/#comment-219</link>
		<dc:creator>Nadziejka</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Jun 2009 22:04:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://congregatio.wordpress.com/?p=204#comment-219</guid>
		<description>Dobre oderwanie od nauki nie jest złe :P ;) Jestem tak wykończona psychicznie i fizycznie finansami, że nie mam siły na dłuższe komentarze, ale po przeczytaniu od razu ciśnie mi się na usta: NIE! Choć nie muszę tego robić, czuję po prostu potrzebę wyrażenia tego. Może sesyjny czas jakoś to podkreśla. Dawniej także nie było idealnie, z pewnych względów na pewno nie wróciłabym do nich; ale w obecnych czasach sprawy płci, ich dominacji, zaburzeń to po prostu kuriozum. Od jakiegoś czasu mam wrażenie, ze coraz więcej kobiet ubolewa nad obecnym stanem rzeczy, szkoda tylko, bo do pewnych rzeczy chyba nie da się wrócić. Poza tym tyle czynników ma jakoby &quot;za zadanie&quot; kształtować ten stan rzeczy. Eh temat godny nowej notki :P
ja tymczasem będę się jeszcze musiała wczytać w nowe notki, bo dawno mnie tu nie było ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dobre oderwanie od nauki nie jest złe :P ;) Jestem tak wykończona psychicznie i fizycznie finansami, że nie mam siły na dłuższe komentarze, ale po przeczytaniu od razu ciśnie mi się na usta: NIE! Choć nie muszę tego robić, czuję po prostu potrzebę wyrażenia tego. Może sesyjny czas jakoś to podkreśla. Dawniej także nie było idealnie, z pewnych względów na pewno nie wróciłabym do nich; ale w obecnych czasach sprawy płci, ich dominacji, zaburzeń to po prostu kuriozum. Od jakiegoś czasu mam wrażenie, ze coraz więcej kobiet ubolewa nad obecnym stanem rzeczy, szkoda tylko, bo do pewnych rzeczy chyba nie da się wrócić. Poza tym tyle czynników ma jakoby &#8220;za zadanie&#8221; kształtować ten stan rzeczy. Eh temat godny nowej notki :P<br />
ja tymczasem będę się jeszcze musiała wczytać w nowe notki, bo dawno mnie tu nie było ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
